Dariusz Laszyca Mail Kontakt

Pułapki unijnych dotacji.


 

             Jak Polska długa i szeroka miasta, gminy i regiony korzystają z brukselskich pieniędzy. Centralnie sterowana pomoc z Brukseli pozwala podmiotom gospodarczym wybudować tu i ówdzie aquapark, bibliotekę, oczyszczalnię ścieków lub naprawić drogę. Po dokonaniu planu zagospodarowania, wykazaniu biznes planu i po zaakceptowaniu tychże przez unijnych urzędników, aplikujący podmiot może dostać znaczną część pieniędzy na zamierzony cel. Cele określone są precyzyjnie przez urzędników unijnych. Nie ma więc swobody i możliwości samodzielnego wyboru zamierzonego celu. Zatrudnionych jest wiele tysięcy urzędników, którzy pomagają te dotacje pozyskać, ale jednocześnie kontrolują oni , by były one wydawane w sposób zaplanowany. To relatywnie duży koszt. Generalnie rozwój regionów lub miast uzależniony jest od tych dotacji. Równoległy strach przed ich utratą paraliżuje równomierny rozwój sektorów publicznych. Region rozwija się często nierównomiernie i chaotycznie mając głównie konsumpcyjny charakter. Brak tychże dotacji równoznaczny jest często z całkowitym końcem rozwoju regionu i jego bankructwem. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast chcąc brylować w rankingach starają się często o pieniądze na projekty nieopłacalne, trudne w późniejszym utrzymaniu lub nawet zbędne. Konieczność utrzymania tych niechcianych inwestycji hamuje sam rozwój zaprzeczając idei rozwoju. Projekty związane z unijnymi dotacjami są też często przeinwestowane, a ich przygotowanie jest bardzo kosztowne. Strach przed możliwością zwrotu tych olbrzymich dotacji powoduje, że realizuje się zaplanowany projekt za wszelką cenę. Zdarza się, że zakładane projekty inwestycyjne nie uwzględniają wysokich kosztów szkolenia pracowników, a gdy dochodzi do zmian i uwarunkowań w trakcie samej realizacji projektu nie ma już szansy na wycofanie się z zamierzeń, bo wygenerowane dotychczasowe koszty są olbrzymie. Trzeba wspomnieć, że najbardziej zalecane, a tym samym z szansami na najlepsze dotowanie, są projekty proekologiczne, które nie dają żadnych gwarancji zwrotu wydatkowanych sum w przyszłości. Postawienie na ekologiczne rozwiązania inwestycyjne tzw. emisji szkodliwych do atmosfery nie zawsze jest najlepszym wyborem dla regionu, ale może być jedyną szansą na wykorzystanie środków.

Cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2010-2017 Dariusz Laszyca. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie bez zgody autora zabronione
Design by Trójwizja